Ubtech wkracza na rynek z hiperrealistycznymi humanoidami: czy roboty staną się nowymi towarzyszami ludzi?
Podczas gdy przemysł robotów humanoidalnych rywalizuje w zakresie nośności i szybkości poruszania się po magazynach, chińscy deweloperzy postanowili podejść z innej strony — poprzez «dolinę niesamowitości». Firma Ubtech, która jako pierwsza wśród producentów humanoidów weszła na giełdę, ogłosiła rozpoczęcie sprzedaży urządzeń U1 Pro Series, które mają wyglądać i zachowywać się jak najbardziej podobnie do ludzi. To już nie tylko metalowe manekiny, ale próba stworzenia cyfrowego towarzysza z ludzką twarzą.
Antropomorficzna estetyka i 88 stopni swobody
Ubtech Robotics podeszła do kwestii różnorodności płci z pragmatyzmem: urządzenie jest dostępne w dwóch wersjach. Model kobiecy ma 168 cm wzrostu, a męski — 183 cm. Obie wersje wyposażone są w 88 stopni swobody, co technicznie pozwala im naśladować złożone ruchy ludzkiego ciała. Jednak główny nacisk położono nie na pracę fizyczną, ale na emocjonalną komunikację.
Unveil UBTECH Full-Size Advanced Bionic Humanoid Robot——U1 Pro Series ?✨
— UBTECH Robotics (@UBTECHRobotics) June 8, 2026
U1 Pro comes with a Built‑in Memory‑Emotional AI Model, Enhanced Human‑Robot Interaction, Local Encryption of Memory, and Customizable Appearance.
More tech surprises on the way. Stay tuned. ?#UWORLD… pic.twitter.com/ttpHI7lESU
Zgodnie z wstępnymi danymi, przedsprzedaż tych «prawie ludzi» rozpocznie się już 30 czerwca. Producent wciąż utrzymuje w tajemnicy pełną listę specyfikacji technicznych, ale sama koncepcja «hiperrealizmu» sugeruje użycie silikonowej skóry i zaawansowanych napędów do odtwarzania mimiki. Ubtech Robotics zdecydowanie celuje w rynek usług społecznych, gdzie wygląd zewnętrzny ma nie mniejsze znaczenie niż oprogramowanie.
Origin F1: Gdy twarz jest bardziej skomplikowana niż ludzka
Konkurencja w tym segmencie zaostrza się z każdą minutą. Inna chińska firma, AheadForm, zaprezentowała swój prototyp — Origin F1. Jeśli 88 stopni swobody u Ubtech wydaje się czymś niezwykłym, to F1 imponuje innym wskaźnikiem: ma ponad 200 punktów kontrolnych mikroekspresji twarzy. Dla porównania, u człowieka za mimikę odpowiada około 40 mięśni, więc urządzenie teoretycznie zdolne jest do znacznie szerszego spektrum grymasów niż jego właściciel.
Robot wyposażony jest w model emocji, który może automatycznie generować emocjonalną odpowiedź zwrotną.
To oznacza, że AheadForm stara się nie tylko nauczyć maszynę się uśmiechać, ale także zmusić ją do reagowania na kontekst rozmowy w czasie rzeczywistym. To próba imitowania «człowieka z emocjami», choć na razie wygląda to bardziej jak bardzo drogi i skomplikowany cyfrowy aktor.
Podczas gdy roboty uczą się naśladować ludzkie uczucia, sprzęt, na którym działają, przekształca światowe rankingi finansowe. Na przykład japońska Kioxia wyprzedziła Toyotę na liście najdroższych firm w kraju, co tylko podkreśla, że era krzemu i inteligentnych systemów ostatecznie wyparła tradycyjne inżynieria maszynowa.