HMD Arc 2: Nowy budżetowy smartfon z odświeżonym procesorem i nostalgicznym wyświetlaczem IPS

Autor: Anry Sergeev | dzisiaj, 15:06

Firma HMD Global kontynuuje swoją linię w segmencie dostępnych urządzeń. Nowy Arc 2 to klasyczny przykład na to, jak zaktualizować model, zmieniając tylko jeden komponent i nazwę. Jeśli czekaliście na przełom technologiczny, lepiej od razu skoncentrować się na czymś innym, bo tu panuje surowy pragmatyzm i maksymalna oszczędność.

Wyświetlacz i programowa dieta

Smartfon otrzymał 6,52-calowy wyświetlacz IPS o rozdzielczości HD+ i standardowej częstotliwości odświeżania 60 Hz. W 2026 roku takie parametry wywołują lekką nostalgię za minioną dekadą, ale dla ultrabudżetowej klasy to wciąż złoty standard. Aby urządzenie nie stało się nieruchome już po pierwszym uruchomieniu, deweloperzy zainstalowali Androida 14 Go Edition. To odciążona wersja systemu, która pozbawiona wielu efektów wizualnych i procesów w tle pozwala interfejsowi działać względnie płynnie na skromnym sprzęcie.

Budżetowy HMD Arc 2. Ilustracja: HMD / ThaiMobileCenter

Procesory i pamięć

Główna różnica nowości w porównaniu do poprzednika kryje się pod obudową. Zamiast starożytnego chipa Unisoc SC9863A teraz używany jest nieco nowszy 12-nanometrowy Unisoc T603. Czy to da zauważalny wzrost wydajności? Raczej nie będzie można grać w ciężkie gry, ale stabilność działania w komunikatorach i przeglądarkach powinna być nieco wyższa. Smartfon oferuje 4 GB pamięci operacyjnej, co dla wersji Go Androida jest całkiem przyzwoitą wartością. Pamięć flash może mieć 64 lub 128 GB, a dla tych, którym to nie wystarcza, pozostawiono slot na karty microSD.

Autonomia i zdjęcia na pamiątkę

Aparaty w Arc 2 są raczej symboliczne. Główny moduł 13 MP i przedni 5 MP poradzą sobie z podstawowymi zadaniami jak fotografowanie dokumentów czy wideorozmowy z rodziną. Nie ma mowy o jakości artystycznej czy nocnym fotografowaniu. Ale pod względem autonomii wszystko jest w porządku: bateria o pojemności 5000 mAh w połączeniu z energooszczędnym (ze względu na swoją słabość) procesorem obiecuje solidne dzień-dwa pracy. Ładowanie o mocy 10 W przez port USB-C przypomina, że nie ma się gdzie spieszyć — pełny cykl zajmie kilka godzin. Miłym dodatkiem dla wielu będzie obecność gniazda 3,5 mm na słuchawki, o którym flagowce już dawno zapomniały.

Smartfon trafi na rynek w dwóch kolorach: ciemnoniebieskim i złoto-beżowym. Pierwszym rynkiem będzie Tajlandia, gdzie za urządzenie trzeba zapłacić około 333 PLN (90$). To cena za podstawowe narzędzie komunikacji, które nie aspiruje do bycia czymś więcej niż tylko prostym narzędziem pracy.

Podczas gdy niektóre marki stawiają na oszczędność, inne próbują zaimponować autonomią. Na przykład, Redmi przygotowuje smartfon z baterią 10 000 mAh, co wygląda znacznie bardziej imponująco niż standardowe rozwiązania.