Belkin z nowym powerbankiem z wbudowanym kablem USB-C: idealne rozwiązanie dla zapominalskich!

Autor: Petro Titarenko | wczoraj, 18:40

Firma Belkin, która od lat buduje reputację producenta wysokiej jakości akcesoriów w cenach, które czasem zmuszają do zastanowienia się nad zasadnością zakupu, wprowadziła na rynek nowy model zewnętrznego akumulatora. Główna zaleta nie leży w kosmicznych technologiach, ale w prostym komforcie: urządzenie ma wbudowany kabel USB-C. Teraz sytuacja „zabrałem powerbank, ale zapomniałem kabla” staje się nieco mniej prawdopodobna, jeśli nie zapomnisz urządzenia w ścianie przed wyjściem.

Nowość początkowo pojawiła się w Chinach w cenie 266 PLN (269 CNY), co po przeliczeniu stanowi około 135 PLN (37 USD) [758 PLN (1650 UAH)]. Za te pieniądze konsument otrzymuje nie tylko kolejną „cegłę” do ładowania, ale zupełnie przyzwoite źródło energii z niezłą mocą. Biorąc pod uwagę, że nowoczesne smartfony stają się coraz bardziej wymagające pod względem prędkości ładowania, taki krok wydaje się całkowicie logiczny i na czasie.

Moc i efektywność energetyczna

Pojemność urządzenia wynosi standardowe dla tej klasy 10 000 mAh. To wystarczy, by około dwa razy w pełni naładować przeciętny smartfon lub znacząco „doładować” tablet. Jednak bardziej interesujące są wskaźniki mocy. Wbudowany kabel USB-C może dostarczyć do 45 W. Oznacza to, że powerbank może szybko ładować nie tylko iPhone'a czy Samsunga, ale także utrzymywać przy życiu kompaktowe laptopy, takie jak MacBook Air, co dla takiego malucha jest poważnym wskaźnikiem.

Oprócz wbudowanego kabla na obudowie znajduje się dodatkowy port USB-C, który również pracuje na wypust z mocą 45 W. Jeśli posiadasz stary kabel lub potrzebujesz podłączyć coś mniej nowoczesnego, dostępny jest port USB-A z maksymalną mocą 18 W. Warto zrozumieć, że jeśli zdecydujesz się ładować kilka urządzeń jednocześnie, całkowita moc zostanie podzielona między nie, więc nie należy oczekiwać magii „45+45”. Linia akcesoriów Belkin tradycyjnie koncentruje się na bezpieczeństwie, dlatego przewidziano ochronę przed przegrzaniem i przepięciami.

Zewnętrzny akumulator Belkin z wbudowanym kablem. Ilustracja: Belkin

Design i informacyjność

Zamiast standardowych czterech diod, które zmuszają do zgadywania, czy zostało 25% czy już krytyczne 5% naładowania, Belkin zamontował pełnowymiarowy wyświetlacz cyfrowy. Znajduje się on na boku i pokazuje dokładny procent pozostałej energii. To drobiazg, ale w codziennym użytkowaniu znacząco ułatwia planowanie dnia pracy. Obudowa jest dostępna w trzech kolorach: klasycznej czerni, spokojnym niebieskim i piaskowym, który wygląda dość świeżo na tle jednolitych czarnych akcesoriów.

Urządzenie zaczęło już pojawiać się na chińskich platformach handlowych, a wkrótce oczekuje się jego wejścia na rynek globalny. Dla tych, którzy szukają solidnego rozwiązania do szybkiego ładowania w podróży i chcą pozbyć się zbędnych kabli w torbie, ta opcja wydaje się całkowicie adekwatna, nawet pomimo tradycyjnej marży marki za nazwę.

Dla tych, którym potrzeba znacznie więcej portów i stacjonarne rozwiązanie do biurka, warto zwrócić uwagę na Keychron Thunderbolt 5 Dock, który oferuje od razu 14 złącz do podłączenia całej peryferii.