Chińscy giganci smartfonów w kryzysie: drastyczne cięcia prognoz sprzedaży i koniec Ultra-modeli?
Kryzys na rynku pamięci trwa prawie rok i większość analityków uważa, że potrwa jeszcze kilka lat, a ceny mogą nie wrócić do wcześniejszego poziomu. Niemal cały sprzęt znacząco podrożał w produkcji, na czym w ostatecznym rozrachunku cierpią kupujący.
Rynek smartfonów silnie odczuwa wpływ kryzysu. Wydawało się, że chińscy producenci mają wszystko pod kontrolą i dzięki państwowemu subsydiowaniu oraz ogromnemu zasięgowi nie mają problemów ze sprzedażą gadżetów, ale jak podaje autorytatywne wydanie Nikkei, najwięksi chińscy producenci smartfonów zmieniają prognozy dostaw w kierunku ostrego zmniejszenia.
Powtarzając informacje od źródeł w łańcuchach dostaw, Nikkei dowiedziało się, że Xiaomi, Oppo i vivo są pewni, że w 2026 roku sprzedadzą znacznie mniej urządzeń — aż do 30% mniej.
Na przykład, Xiaomi obniżyło prognozę i w porównaniu do 2025 roku, kiedy firma dostarczyła 170 mln urządzeń, teraz oczekuje sprzedaży tylko 95 mln smartfonów. Równocześnie analitycy Xiaomi dopuszczają, że i ta liczba może być jeszcze niższa. Oppo, vivo oraz Honor obniżyły prognozy o około 15–20% — każda z firm ma nadzieję sprzedać nie więcej niż 90 milionów sztuk.
Głównym czynnikiem spadku popytu jest znaczny wzrost cen komponentów, głównie chipów pamięci RAM.
Sytuację skomentował również autorytatywny insider Ice Universe. Jest przekonany, że chińskie firmy szykują szereg surowych środków, z których pierwszym będzie zrezygnowanie z modeli Ultra, ponieważ ich koszt stał się nieprzyzwoicie wysoki. Informator wspomina, że chińskie smartfony Ultra nawet na rodzimym rynku nie radzą sobie z konkurencją z iPhone'ami i przy prawie jednakowej cenie sprzedają się kilkadziesiąt razy gorzej.
Źródło: Nikkei, @UniverseIce