NASA opóźnia misję ratunkową dla Swift: awaria rakiety Pegasus XL zagraża przyszłości teleskopu!

NASA opóźnia misję ratunkową dla Swift: awaria rakiety Pegasus XL zagraża przyszłości teleskopu!
Misja NASA: Czy uda się Swift uniknąć „kosmicznego cmentarza”?. Źródło: NASA

Przestrzeń kosmiczna to nie tylko wspaniałe odkrycia, ale i przestarzała technika, która czasami odmawia posłuszeństwa w najbardziej odpowiedzialnym momencie. Dziś, 2 lipca 2026 roku, amerykańska agencja kosmiczna NASA była zmuszona odłożyć start misji LINK. Robotyczne urządzenie firmy Katalyst Space miało stać się ratunkowym kołem dla kosmicznego obserwatorium Swift, które od ponad dwudziestu lat sumiennie rejestruje rozbłyski gamma, ale teraz dosłownie spada na Ziemię.

Ostatnia nadzieja dla weterana orbity

Obserwatorium Swift (Neil Gehrels Swift Observatory) zostało wystrzelone jeszcze w dalekim 2004 roku. Swój zaplanowany okres użytkowania przekroczyło już kilkakrotnie, jednak prawa fizyki są nieubłagane: z powodu oporu górnych warstw atmosfery jego orbita stopniowo się obniża. Jeśli nic się nie zrobi, Swift wejdzie w gęste warstwy atmosfery i spłonie już w październiku tego roku.

Rakieta Pegasus XL z satelitą LINK pod samolotem Stargazer czekająca na start
Rakieta Pegasus XL z satelitą LINK zamocowana pod dolną częścią samolotu Stargazer. Zdjęcie: NASA / Ron Beard

Dla uratowania instrumentu NASA zaangażowała sektor prywatny. Urządzenie LINK — to w istocie kosmiczny holownik. Zgodnie z planem miało zbliżyć się do teleskopu Swift miesiąc po starcie, chwycić go trzema manipulatorami i w ciągu dwóch miesięcy „wyciągnąć” na bezpieczną wysokość 600 km. Pozwoliłoby to przedłużyć życie obserwatorium o kolejne dekady.

Start powietrzny, który się nie odbył

Metodę startu wybrano dość egzotyczną, ale sprawdzoną czasem — start powietrzny. Rakieta nośna Pegasus XL firmy Northrop Grumman była przyczepiona pod kadłubem zmodyfikowanego samolotu L-1011 Stargazer. Samolot pomyślnie wzbił się z atolu Kwajalein na Pacyfiku na wysokość 12 km.

Jednak na etapie przygotowań do zrzutu rakiety wystąpił problem techniczny. Specjaliści zarejestrowali anomalię w systemach Pegasus XL, która uniemożliwiła bezpieczne zapalenie silników. Załoga Stargazer była zmuszona wrócić do bazy wraz z ładunkiem. NASA zaznacza, że nową datę próby wyznaczą dopiero po szczegółowej analizie telemetrii uzyskanej podczas tego nieudanego lotu.

Dlaczego ta porażka jest bolesna dla branży

Misja LINK — to nie tylko prace naprawcze. To pierwsza duża demonstracja technologii „serwisowania orbitalnego”. Jeśli ludzkość nauczy się efektywnie doładowywać i podnosić orbity starych satelitów, radykalnie zmieni to ekonomię lotów kosmicznych. Zamiast wyrzucać miliardowe urządzenia na „cmentarz orbit”, można je będzie wykorzystywać przez dziesięciolecia.

Obecnie inżynierowie Katalyst Space i Northrop Grumman pracują w trybie 24/7, ponieważ okno możliwości dla Swift błyskawicznie się zamyka. Każda doba opóźnienia na ziemi przybliża teleskop do jego ognistego końca w atmosferze.

Podczas gdy NASA stara się uporać z mechaniką kosmicznych urządzeń, technologie naziemne także nie stoją w miejscu. Na przykład SI zamiast laboranta od Anthropic już pomaga w prowadzeniu skomplikowanych badań naukowych, automatyzując rutynowe procesy w laboratoriach.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();