Griffin-1: Nowa nadzieja na sukces Astrobotic po nieudanej próbie lądowania na Księżycu w 2024 roku

Griffin-1: Nowa nadzieja na sukces Astrobotic po nieudanej próbie lądowania na Księżycu w 2024 roku
Astrobotic się nie poddaje: ciężarowiec Griffin-1 gotowy na wyzwanie księżycowe. Źródło: Astrobotic

Po tym, jak pierwsza próba firmy Astrobotic podbicia Księżyca w styczniu 2024 roku zakończyła się spektakularnym, ale nieplanowanym widowiskiem świetlnym w atmosferze Ziemi, inżynierowie postanowili przeprowadzić gruntowną pracę nad błędami. Wynikiem tego stał się Griffin-1 — masywny moduł lądowania, który właśnie został zaprezentowany publiczności prawie w pełnej gotowości bojowej. Teraz urządzenie przygotowuje się do przeniesienia do Laboratorium Napędu Odrzutowego NASA (JPL) na serię testów, które mają potwierdzić, że nie rozpadnie się od wibracji podczas startu ani nie „zagotuje” w próżni kosmicznej.

Lekcje z dramatu paliwowego

Główna konkluzja z fiaska poprzedniej misji Peregrine-1 okazała się bolesna, ale zrozumiała: system paliwowy nie znosi samotności. Przypomnijmy, że wtedy z powodu awarii jednego zaworu doszło do wycieku, który zamienił ambitne lądowanie w niekontrolowany lot. W Griffin-1 architekturę przeprojektowano zgodnie z zasadą paranoika: teraz zamiast jednego zaworu zainstalowano zarezerwowany układ z dwoma niezależnymi komponentami różnych typów. W Astrobotic są przekonani, że taka nadmiarowość wykluczy powtórzenie poprzedniego scenariusza.

Księżycowy moduł lądowania Griffin-1
Księżycowy moduł lądowania Griffin-1. Ilustracja: Astrobotic

Ciężka artyleria i zamiana dla VIPER

Griffin-1 to nie tylko „młodszy brat” Peregrine, ale prawdziwy ciężarowiec, zdolny dostarczyć na powierzchnię satelity do 650 kg użytecznego ładunku. Do takiej misji potrzebna była moc Falcon Heavy firmy SpaceX. Start zaplanowano na czwarty kwartał 2026 roku, a stawki są wyższe niż kiedykolwiek.

Szczególną uwagę przyciąga łazik FLIP (FLEX Lunar Innovation Platform), stworzony przez firmę Astrolab. Jest to rodzaj „planu B”, który pojawił się po tym, jak NASA zawiesiła swój ambitny projekt VIPER. FLIP zebrano w ciągu zaledwie 18 miesięcy i ma służyć jako stanowisko testowe dla technologii przyszłych załogowych łazików. Oprócz własnych systemów dostarczy na południowy biegun Księżyca szereg przyrządów naukowych agencji w ramach programu CLPS.

Biznes na tle kraterów

Interesujące jest to, że przygotowania do misji odbywają się na tle poważnych zmian korporacyjnych. Niedawny zakup Astrobotic przez firmę Voyager Space (Voyager Technologies) jasno wskazuje na to, że sektor prywatny przestaje uważać Księżyc za platformę do jednorazowych akcji PR. Nowi właściciele widzą w Griffin-1 fundament dla stałej infrastruktury. Jeśli urządzenie będzie mogło miękko wylądować (a to wciąż udaje się nielicznym), stanie się jednym z największych komercyjnych obiektów na Księżycu, otwierając drogę do budowy pełnoprawnych baz.

Misja ma zademonstrować nie tylko niezawodność sprzętu, ale także żywotność modelu współpracy prywatnych kontrahentów z NASA. Podczas gdy agencje państwowe borykają się z budżetami i biurokracją, firmy prywatne starają się udowodnić, że szybkość i elastyczność to właśnie to, czego potrzeba do eksploracji południowego bieguna.

Udany start Griffin-1 może rehabilitować Astrobotic w oczach inwestorów i społeczności naukowej, udowadniając, że błędy to tylko część drogi, jeśli jest wystarczająco dużo zasobów, aby je naprawić. Póki co inżynierowie muszą mieć nadzieję, że tym razem zawory będą działać jak zegarek, a Falcon Heavy dostarczy je dokładnie na adres.

Swoją drogą, historia eksploatacji satelity zna przypadki, gdy nawet zabawkowe technologie przynosiły wyniki. Japońska zabawka-transformer swego czasu pomogła zmienić podejście do badania gruntu księżycowego, co dowodzi, że w kosmosie liczy się każdy szczegół.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();