OpenAI i Rząd USA: Czy Trump Wprowadzi Sztuczną Inteligencję na Listę Strategiczną?

OpenAI i Rząd USA: Czy Trump Wprowadzi Sztuczną Inteligencję na Listę Strategiczną?
OpenAI planuje IPO i udział państwowy: algorytmy zamiast ropy. Źródło: AI

Sam Altman, przewodniczący OpenAI, wydaje się ostatecznie zrozumiał: aby zbudować prawdziwe AGI, pieniądze inwestorów z Doliny Krzemowej już nie wystarczają. Potrzebne są zasoby całego państwa, a najlepiej jego bezpośrednie błogosławieństwo. Według danych CNBC, OpenAI i administracja Donalda Trumpa już od ponad roku negocjują, aby uczynić rząd USA akcjonariuszem firmy.

Pomysł nie jest nowy, ale teraz nabrał konkretnych kształtów. Altman zaczął sondować rynek już w 2025 roku, próbując przekonać Biały Dom, że przyszłość sztucznej inteligencji to kwestia bezpieczeństwa narodowego i przetrwania gospodarczego. Na ostatnich spotkaniach z ustawodawcami w Waszyngtonie dyskusja przeszła od teorii do całkiem namacalnych modeli finansowych.

Suwerenny fundusz imienia ChatGPT

Koncepcja, jaką promuje OpenAI, wygląda jak próba stworzenia amerykańskiego odpowiednika norweskiego funduszu naftowego, ale zamiast ropy będą tu algorytmy. Firma proponuje przekazanie części swoich akcji specjalnemu państwowemu funduszowi inwestycyjnemu. Fundusz ten będzie inwestował w infrastrukturę: centra danych, energetykę i rozwój chipów, co jest krytycznie ważne dla dominacji USA w wyścigu technologicznym z Chinami.

Najciekawsze w tym schemacie jest obietnica „bezpośrednich wypłat” dla obywateli. W takim utopijnym scenariuszu każdy Amerykanin mógłby otrzymywać dywidendy dzięki sukcesowi OpenAI. To taki „bezwarunkowy dochód podstawowy”, ale zakamuflowany jako zyski inwestycyjne. Trump już zdążył zasugerować, że postrzega Amerykanów jako „partnerów” w tej sprawie, co brzmi jak świetne hasło wyborcze, nawet jeśli wybory już się odbyły.

OpenAI i rząd USA

Wycena 850 miliardów i droga do giełdy

Obecnie OpenAI jest wyceniane na kosmiczne 3 148 miliardów PLN (850 mld USD). To czyni ją jedną z najdroższych prywatnych firm w historii. Dla porównania, to więcej niż kapitalizacja wielu gigantów motoryzacyjnych i naftowych razem wziętych. Ale jest pewien niuans: utrzymanie tego tempa spalania pieniędzy na szkolenie nowych modeli staje się coraz trudniejsze.

Wejście na giełdę (IPO) to logiczny krok, ale państwowy udział może stać się „złotą akcją”, która ochroni firmę przed wrogim przejęciem lub nadmiernym wpływem zagranicznego kapitału. Administracja Trumpa ma już doświadczenie „wchodzenia” w strategiczne branże, jak to było z półprzewodnikami i obliczeniami kwantowymi. Teraz przyszła kolej na oprogramowanie, które pretenduje do roli nowego światowego rozumu.

Dlaczego to ważne dla państwa i biznesu

Dla Trumpa to możliwość umocnienia statusu USA jako głównego technologicznego centrum planety, bez polegania wyłącznie na kaprysach prywatnego kapitału. Dla Altmana to zbroja. Mając państwo w akcjonariuszach, znacznie łatwiej rozwiązywać kwestie regulacji, dochodzeń antymonopolowych i dostępu do taniej energii dla ogromnych farm kart graficznych. Choć ostateczne liczby i procenty nie są ujawniane, sam fakt takich negocjacji świadczy o tym, że era „wolnego i niezależnego” rynku dobiega końca.

Podczas gdy OpenAI negocjuje państwowe miliardy, użytkownicy wciąż szukają nowych sposobów na wykorzystanie sieci neuronowych. Na przykład niedawno stało się wiadomo, jak ChatGPT teraz „śni” dzięki ulepszonemu systemowi pamięci, co czyni interakcję z chat-botem jeszcze bardziej spersonalizowaną.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();