NASA X-59 przełamuje barierę dźwięku: cicha rewolucja w lotnictwie nad Kalifornią!

Autor: Maksym Kozachenkov | dzisiaj, 10:06

Lotnictwo cywilne oficjalnie wykonało krok w kierunku powrotu do naddźwiękowych prędkości, ale tym razem bez wybitych szyb w domach pod trasą lotu. Eksperymentalny samolot NASA X-59, stworzony do ukazania „cichego” naddźwięku, po raz pierwszy pokonał barierę dźwięku podczas testów 5 czerwca 2026 roku. Urządzenie przyspieszyło do 1147 km/h (Mach 1,1) na wysokości 13,2 km.

Lot, który trwał 81 minut, odbył się na słynnej bazie lotniczej Edwards w Kalifornii. Za sterami znajdował się pilot-testowy Jim Less. To nie tylko kolejny rekord prędkości, ale kluczowy etap programu Quesst. Jego celem jest przekonanie regulatorów lotniczych, że naddźwiękowe samoloty mogą być wystarczająco ciche, by pozwolić im latać nad zamieszkanymi terenami.

Walka z hałasem przeszłości

Główny problem lotnictwa naddźwiękowego to efekt dźwiękowego uderzenia. Kiedy samolot przebija barierę prędkości dźwięku, fale uderzeniowe łączą się w jeden potężny wybuch, słyszany na ziemi na kilometry. Właśnie przez ten nieznośny hałas komercyjne loty naddźwiękowe nad lądem w USA zostały zakazane już w 1973 roku. Concorde, mimo całej swojej wielkości, był zmuszony latać z pełną prędkością tylko nad oceanem, co znacznie ograniczało jego efektywność ekonomiczną.

System zewnętrznej wizji NASA X-59 pokazuje prędkość 1,077 Macha, co świadczy o pierwszym osiągnięciu naddźwiękowej prędkości przez samolot. Zdjęcie: NASA

X-59 ma zupełnie inną filozofię aerodynamiczną. Dzięki swojej wydłużonej formie (szczególnie długiemu nosowi) i specyficznej lokalizacji silników, samolot nie tworzy jednej potężnej fali. Zamiast grzmotu ludzie na ziemi mają usłyszeć jedynie lekki, głuchy dźwięk, przypominający zamknięcie drzwi samochodu. Projekt jest realizowany wspólnie z legendarnym oddziałem Lockheed Martin Skunk Works, który zna się na tworzeniu niestandardowych aparatów latających.

Plany na przyszłość i „ciche” testy

Obecne osiągnięcie to tylko rozgrzewka. W najbliższych planach NASA jest osiągnięcie prędkości przelotowej 1730 km/h (Mach 1,4) na wysokości około 16,8 km. Po tym, jak inżynierowie przekonają się o bezpieczeństwie i stabilności konstrukcji na takich trybach, zacznie się najciekawsza część misji. X-59 zacznie latać nad wybranymi miastami USA, a specjalne grupy ekspertów będą zbierać dane o reakcji mieszkańców na hałas.

Te dane zostaną przekazane Federalnej Administracji Lotnictwa Cywilnego USA (FAA) oraz międzynarodowym regulatorom. Jeśli NASA uda się zmienić zasady gry, otworzy to drogę dla nowej generacji samolotów pasażerskich, zdolnych skrócić czas lotu przez kontynent o połowę, nie powodując dyskomfortu dla ludzi na ziemi.

Podczas gdy NASA pracuje nad powrotem naddźwiękowej awiacji, inne giganty technologiczne rozbudowują swoje sieci na orbicie. Na przykład, niedawno SpaceX umieścił na orbicie 10 000-satę Starlink, kontynuując globalną ekspansję satelitarnego Internetu.