AI traci na popularności: Firmy rezygnują z kosztownej technologii po ogromnych stratach finansowych

Autor: Anton Kratiuk | dzisiaj, 11:30

W ostatnich kilku latach w dużym biznesie istnieje przekonanie, że większość pracowników można zastąpić sieciami neuronowymi i specjalistycznymi modelami AI, co pozwoli jednocześnie obniżyć koszty i, dzięki zwiększonej efektywności pracy, zwiększyć przychody. Jednak jak pokazała praktyka, taka koncepcja napotyka na surową rzeczywistość i okazuje się, że praca ludzka jest tańsza, a jej efektywność i kreatywność często znacznie przewyższają wyniki sztucznej inteligencji.

Wydanie Axios opublikowało ciekawy materiał, który potwierdza, że w najbliższym czasie ludzie nie tylko nie stracą miejsc pracy, ale być może nawet uzyskają więcej wakatów. Dziennikarze rozmawiali z przedstawicielami biznesu i dowiedzieli się, że tendencja do wdrażania AI spada, ponieważ sam pomysł się nie sprawdza.

Okazało się, że wykorzystanie sieci neuronowych wymaga ogromnych zasobów, a efekt ich wdrożenia jest praktycznie niezauważalny, a czasami nawet negatywny. Na przykład Microsoft zrezygnował z większości licencji na Claude Code, a dyrektor operacyjny Uber potwierdził, że ich wydatki na AI przekraczają rozsądne granice.

Jednak najwięcej na sieciach neuronowych ucierpiała nienazwana firma, której przedstawiciel powiedział Axiosowi, że jeden z klientów niedawno stracił około pół miliarda dolarów (1 851 852 PLN), ponieważ nie ustawił limitu na korzystanie z licencji Claude dla pracowników, co doprowadziło do kolosalnych strat.

Warto zauważyć, że nie brakuje przypadków, gdy na przykład restauracja lub sklep włącza warunkowego ChatGPT, aby uprościć i zorganizować zakupy, a on wydaje pieniądze na ogromną ilość niepotrzebnych produktów/rzeczy, które wydają mu się konieczne do prowadzenia biznesu. Ponadto wiele firm uzasadnia masowe zwolnienia wdrażaniem AI, chociaż w rzeczywistości uciekły się do nich z innych powodów.

Cóż, jeśli rzeczywiście sytuacja jest taka i biznes dalej będzie rezygnować z AI, to użytkownicy mogą mieć nadzieję, że spadnie popyt ze strony deweloperów sieci neuronowych na pamięć operacyjną i nośniki danych, co doprowadzi do długo oczekiwanego spadku cen na praktycznie wszystkie nowoczesne gadżety.

Źródło: Axios