Europejska odpowiedź na SpaceX: Vortex-S jako klucz do niezależności w kosmosie!

Europejska odpowiedź na SpaceX: Vortex-S jako klucz do niezależności w kosmosie!
Koncept wielokrotnego przewoźnika kosmicznego Vortex-S. Źródło: Dassault Aviation

Podczas gdy SpaceX produkuje „Dragonów”, a Chiny budują własne pałace orbitalne, Europa wreszcie przypomniała sobie, że również chce latać w kosmos na własnym transportowcu, a nie jako wieczny wynajmujący. Francuski Dassault Aviation i niemiecka korporacja OHB ogłosiły utworzenie konsorcjum do opracowania Vortex-S – wielokrotnego nowej generacji kosmicznego samolotu. Projekt został już skierowany do rozpatrzenia przez Europejską Agencję Kosmiczną (ESA) i ma duże szanse stać się odpowiedzią na dominację amerykańskich prywatnych firm.

Podział ról i ambicje

W tym sojuszu każdy zajmuje się tym, co potrafi najlepiej. Firma Dassault Aviation przejęła rolę głównego architekta i integratora systemów. Jest to logiczne, biorąc pod uwagę ich doświadczenie w tworzeniu myśliwców Rafale i samolotów biznesowych Falcon. Niemcy z OHB będą odpowiedzialni za moduł serwisowy i jego integrację. Głównym celem jest zapewnienie Europie tak zwanej „niezależności technologicznej”, aby nie prosić o podwózkę do ISS za każdym razem, gdy pojawia się potrzeba przeprowadzenia kolejnego eksperymentu.

Vortex-S został zaprojektowany jako uniwersalne narzędzie. Będzie mógł nie tylko przewozić ładunki do stacji kosmicznych i zwracać je na Ziemię, ale także działać jako autonomiczne laboratorium naukowe. Jest to szczególnie istotne dla badań biologicznych i fizycznych w mikrograwitacji, gdzie obecność człowieka nie zawsze jest konieczna, a miękkie lądowanie wyników jest krytyczne.

Dziedzictwo i doświadczenie

To nie jest pierwsza próba Europejczyków, aby coś takiego zbudować. Projekt Vortex-S nie pojawił się znikąd – opiera się na osiągnięciach legendarnego, ale zamkniętego projektu Hermes i nowszego eksperymentalnego pojazdu IXV (Intermediate eXperimental Vehicle). Ten ostatni z powodzeniem pokazał, że Europa jest w stanie kontrolować wejście w atmosferę z prędkościami hipersonicznymi.

Połączenie wysiłków z niemieckimi kolegami to naturalny krok w celu wzmocnienia suwerenności Europy w kosmosie.
— Éric Trappier, przewodniczący Dassault Aviation

Dyrektor Generalny OHB Marco Fuchs dodaje, że ich wiedza w zakresie infrastruktury satelitarnej doskonale uzupełnia lotnicze talenty Francuzów. Obecnie konsorcjum jest otwarte na nowych uczestników, a negocjacje z innymi graczami na rynku są w toku. Jeśli ESA da „zielone światło”, Vortex-S może pojawić się na platformach startowych już w następnym dziesięcioleciu.

Oczywiście do rzeczywistych lotów jeszcze daleko, a biurokratyczne młyny europejskich instytucji mielą powoli. Jednak samo pojawienie się takiej inicjatywy świadczy o tym, że Stary Kontynent w końcu ma dość bycia jedynie obserwatorem w nowych wyścigach kosmicznych. Własny system transportowy to nie tylko kwestia prestiżu, ale i gospodarczej przetrwalności w sytuacji, gdy orbita staje się coraz bardziej komercyjna.

Na tle ogromnych planów dotyczących eksploracji orbity warto pamiętać, że nawet sprawdzone technologie mogą mieć swoje niuanse, zwłaszcza gdy SpaceX ukrywa współrzędne, przez co Starlink nie zastąpi już GPS w krytycznych sytuacjach.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();