OpenAI tworzy rewolucyjny smartfon z AI – Premiera już w 2027 roku!
OpenAI, wydaje się, że ostatecznie znudziło się bycie tylko dostawcą inteligencji dla cudzych urządzeń. Firma, która zmieniła nasze wyobrażenie o chatbotach, teraz przygotowuje własny „sprzęt”. Jak informuje analityk TF International Securities Ming-Chi Kuo (Ming-Chi Kuo), rozwój pierwszego smartfona OpenAI przeszedł do fazy aktywnej, a kluczowym partnerem w tej przygodzie stał się MediaTek.
Krzemowe serce zamiast chmurowych iluzji
Zamiast tworzyć cały zoo gadżetów konsumenckich, OpenAI postanowiła skupić się na jednym, ale potężnym produkcie. Głównym napędem urządzenia stanie się dostosowana wersja jednokrystalicznego systemu MediaTek Dimensity 9600. To nie jest po prostu seryjny chip, który można spotkać w chińskich flagowcach, ale specjalnie dopracowana platforma z wzmocnionym procesorem obrazu (ISP) i dwoma procesorami neuronowymi (NPU).
Po co smartfonowi od razu dwa NPU? Logika jest prosta: OpenAI chce odejść od modelu „pytanie-odpowiedź” w chmurze. Urządzenie ma stać się pełnowartościowym agentem AI, który w czasie rzeczywistym analizuje stan użytkownika i kontekst wokół niego. Proste operacje będą wykonywane lokalnie, co zapewni natychmiastową reakcję i wyższy poziom prywatności, a trudne zadania będą „odlatywać” na serwery firmy. Do szybkiego działania tego systemu przewidziano użycie pamięci standardów LPDDR6 i UFS 5.0, co czyni wnętrze aktualnym nawet na rok 2027.
【Aktualizacja kontroli branży】OpenAI wydaje się przyśpieszać swój pierwszy telefon z agentem AI, a masowa produkcja planowana jest już na 1H27. Potencjalne czynniki to wspieranie narracji IPO na koniec roku i nasilająca się konkurencja w telefonach z agentem AI. MediaTek obecnie wydaje się lepszy… https://t.co/wtumZ4XgA7
— 郭明錤|Ming-Chi Kuo (@mingchikuo) 5 maja 2026
Ambicje na miliony i IPO
Wybór procesu technologicznego również wskazuje na to, że OpenAI nie zamierza oszczędzać. Chip będzie produkowany zaawansowanym procesem technologicznym TSMC N2P (klasa 2-nanometrowa). To pozwoli wycisnąć maksymalną wydajność przy minimalnym nagrzewaniu, co jest krytyczne dla urządzenia, które ciągle coś oblicza w tle.
OpenAI zrezygnowała z pomysłu szerokiej linii gadżetów na rzecz jednego urządzenia, które jest w stanie zbierać „pełny stan” użytkownika w czasie rzeczywistym.
Masowa produkcja zaplanowana jest na rok 2027. Plany sprzedaży wyglądają dość śmiało: Kuo prognozuje, że w latach 2027–2028 firma będzie w stanie sprzedać około 30 000 000 sztuk. Taka strategia jest częścią przygotowań do wejścia na IPO. Własna platforma sprzętowa pozwoli OpenAI nie tylko zarabiać na subskrypcjach, ale także kontrolować cały cykl danych użytkownika — od mikrofonu do końcowej odpowiedzi algorytmu.
Podczas gdy OpenAI przygotowuje „sprzęt”, inni giganci próbują sobie poradzić ze skutkami dominacji algorytmów w twórczości. Na przykład ostatnio pojawiły się informacje, jak Spotify przeciwko „plastikowym” gwiazdom prowadzi kampanię przeciwko muzyce AI.