GameStop planuje przejęcie eBay za 56 mld $ - wyzwanie dla Amazon?
Świat wielkich finansów czasami przypomina fabułę źle napisanego sitcomu, gdzie postać drugoplanowa nagle decyduje się kupić główną gwiazdę show. Amerykańska sieć GameStop, która jeszcze kilka lat temu była kojarzona wyłącznie z fizycznymi dyskami i „meme'owymi” akcjami, oficjalnie ogłosiła zamiar zakupu marketplace'u eBay. Potencjalna kwota transakcji to imponujące 207 mld PLN (56 mld USD), co wycenia każdą akcję eBay na 463 PLN (125 USD). To nie tylko próba ekspansji, ale otwarte deklaracja zamiaru stworzenia pełnowartościowego konkurenta dla Amazona.
Plan Ryana Cohena: od dysków do globalnej logistyki
Inicjatorem tego ambitnego, a dla wielu i odważnego kroku, jest prezes GameStop Ryan Cohen. Jego strategia polega na połączeniu ogromnej infrastruktury sklepów offline z cyfrową mocą eBay. Podstawowa idea jest logiczna: przekształcenie setek punktów GameStop w punkty odbioru, weryfikacji i autoryzacji produktów. To jest krytyczne dla rynku kolekcjonerskich przedmiotów i elektroniki, gdzie zaufanie do sprzedawcy jest kluczowym czynnikiem.
Zgodnie z danymi na portal inwestorskim firmy, GameStop przeszedł już etap bolesnej transformacji, redukując nieefektywne sklepy i koncentrując się na produktach o wysokiej marży. Teraz Cohen chce wykorzystać to fundament dla ekspansji w globalny e-commerce. Jeśli wcześniej chodziło się do GameStop po używaną grę, to w przyszłości będzie można tam otrzymać zweryfikowany przez ekspertów rzadki zegarek lub buty kupione na eBay.
Arytmetyka finansowa i sceptycyzm rynku
Pomimo entuzjazmu zarządu, analitycy patrzą na liczby z lekkim przymrużeniem oka. Wartość rynkowa GameStop wynosi około 44 mld PLN (12 mld USD), podczas gdy eBay wyceniany jest na 170 mld PLN (46 mld USD). Na bilansie nabywcy jest około 33 mld PLN (9 mld USD) w gotówce. Pojawia się logiczne pytanie: skąd wezmą się pozostałe 173 miliardy? Prawdopodobnie pojawi się kwestia pozyskania dużych linii kredytowych lub dodatkowej emisji akcji, co zawsze jest ryzykownym krokiem.
Jednak inwestorzy na oficjalnej stronie eBay i na rynkach giełdowych zareagowali natychmiast — akcje marketplace'u skoczyły o 12%. To świadczy o tym, że rynek wierzy w potrzebę zmian, nawet jeśli przychodzą z nieoczekiwanej strony. W przypadku odrzucenia przez zarząd eBay oferty, GameStop jest gotowy na „wrogie” przejęcie poprzez kampanię o głosy akcjonariuszy.
Próba GameStop, by stać się czymś więcej niż tylko sklepem obok domu, wygląda jak gra-va banque. Podczas gdy giganci tacy jak Amazon zwiększają automatyzację, Cohen stawia na połączenie „brick and click”. Czy GameStop będzie miał wystarczające zasoby, by przełknąć tak dużą rybę, pokaże tylko czas, ale na pewno nie będzie nudno.
Podczas gdy jedne firmy starają się zdobyć nowe rynki, inne odchodzą w historię, jak stało się to z znanym wyszukiwarką, ponieważ Ask.com już nie działa z powodu niemożności konkurowania we współczesnych realiach.