iPhone 17 bije rekordy sprzedaży, ale Apple walczy z brakiem chipów i rosnącymi kosztami pamięci

iPhone 17 bije rekordy sprzedaży, ale Apple walczy z brakiem chipów i rosnącymi kosztami pamięci
iPhone 17 osiągnął rekordową sprzedaż, ale deficyt chipów hamuje dalszy wzrost. Źródło: Apple

Raporty finansowe Apple ostatnio przypominają doniesienia z równoległego wszechświata, gdzie pojęcie „kryzysu” nie istnieje. Podczas gdy konkurenci starają się zgadnąć pragnienia użytkowników, Cupertino po prostu konstatuje fakty. Tym razem głównym bohaterem został Kevan Parekh, nowy dyrektor finansowy firmy, który w swoim pierwszym dużym wywiadzie dla Financial Times ogłosił: linia iPhone 17 stała się najważniejszą w historii marki.

Według wyników drugiego kwartału 2026 roku, Apple odnotowało przychody w wysokości 412 mld PLN (111.2$ mld) oraz czysty zysk na poziomie 110 mld PLN (29.6$ mld). Tim Cook bezpośrednio wiąże te liczby z „podążającym do nieba” popytem na obecne pokolenie smartfonów. Firma nie tylko utrzymała pozycję, ale także zdołała zwiększyć swój udział w rynku, co w warunkach przesycenia wygląda jak mały cud gospodarczy.

Deficyt chipów i „Sztuczna inteligencja” jako konkurencja

Pomimo euforii finansowej, w słonecznym Cupertino nie wszystko jest takie gładkie. Główną przeszkodą do jeszcze większej sprzedaży stał się deficyt komponentów. Główny problem — moce produkcyjne TSMC. Tajwański gigant obecnie rozdziera się pomiędzy zamówieniami Apple na procesory A19 i A19 Pro a nieskończonym strumieniem wniosków o chipy do sztucznej inteligencji od innych graczy na rynku.

Linia iPhone 17 od Apple
Linia iPhone 17. Ilustracja: Apple

Tim Cook szczerze przyznał, że łańcuchowi dostaw brakuje elastyczności. W istocie, Apple musi stać w kolejce za własnymi procesorami, ponieważ „boom AI” pożera wszystkie wolne zasoby fabryk. Powoduje to sytuację, w której popyt na smartfony przewyższa możliwości firmy ich dostarczenia. Jeśli nie udało się kupić pożądanej modelu teraz, możliwe, że trzeba będzie czekać dłużej niż zwykle.

Droga pamięć i niejasna przyszłość iPhone 18

Jeszcze jeden niepokojący sygnał od Kevana Parekha dotyczy kosztów pamięci operacyjnej. Oczekuje się, że wydatki na ten komponent znacznie wzrosną już w bieżącym kwartale. Dla końcowego konsumenta oznacza to tylko jedno: następna generacja urządzeń prawdopodobnie nie będzie tańsza. Zważając na to, że w Apple już przygotowują się do wydania linii iPhone 18 we wrześniu, te ostrzeżenia brzmią jak przygotowanie gruntów pod nową cenę.

Sytuację dodatkowo komplikuje fakt, że w serii iPhone 18 w końcu mamy zobaczyć pierwszy składany iPhone. Technologia elastycznego ekranu sama w sobie jest droga, a w połączeniu z niedoborem chipów A20 (jak by je nazwali) i drogą pamięcią, koszt „składaka” może okazać się wyższy niż jakiekolwiek oczekiwania. Firma nadal balansuje między rekordowymi zyskami a wyzwaniami operacyjnymi, które stają się coraz trudniejsze.

Podczas gdy giganci rynku walczą o zasoby, bardziej budżetowi gracze również starają się zmieniać zasady gry. Na przykład, Redmi K100 przygotowuje się do skoku na segment premium, co świadczy o ogólnej tendencji do wzrostu cen nawet w tradycyjnie dostępnych niszach.

var _paq = window._paq = window._paq || []; _paq.push(['trackPageView']); _paq.push(['enableLinkTracking']); (function() { var u='//mm.magnet.kiev.ua/'; _paq.push(['setTrackerUrl', u+'matomo.php']); _paq.push(['setSiteId', '2']); var d=document, g=d.createElement('script'), s=d.getElementsByTagName('script')[0]; g.async=true; g.src=u+'matomo.js'; s.parentNode.insertBefore(g,s); })();