Niemiecki startup Rocket Factory Augsburg gotowy do orbitowania: Przełomowy start RFA ONE w 2026 roku!
Podczas gdy europejski program kosmiczny próbuje wyjść z długotrwałego kryzysu i uwolnić się od uzależnienia od amerykańskich usług nośnych, niemiecki startup Rocket Factory Augsburg (RFA) podejmuje całkiem realne kroki w kierunku swojego pierwszego lotu orbitalnego. Firma oficjalnie potwierdziła dostawę pierwszego i drugiego stopnia swojej rakiety nośnej RFA ONE na teren kosmodromu SaxaVord, który znajduje się na Szetlandach w Szkocji. To nie jest tylko logistyczne ćwiczenie, ale końcowa prosta przed startem, który planowany jest na lato 2026 roku.
Droga komponentów na platformę startową była geograficznie rozgałęziona. Pierwszy stopień przybył bezpośrednio z głównego zakładu w Augsburgu, podczas gdy drugi stopień został dostarczony ze szwedzkiego poligonu w Esrange. To tam przeszedł serię próbnych testów ogniowych, aby inżynierowie mieli pewność, że w odpowiednim momencie silniki nie zamienią się w drogi fajerwerk przed czasem. Ciekawe jest to, że dziewięć silników Helix, które powinny napędzać pierwszy stopień, przechodzi teraz ostatnie kontrole i przybędzie na kosmodrom oddzielną partią.
Techniczne niuanse i praca nad błędami
RFA ONE to trójstopniowa rakieta, zdolna przenieść do 1300 kg ładunku użytecznego na niską orbitę okołozieMską. Głównym atutem projektu są silniki Helix, działające na zasadzie cyklu zamkniętego z nadmiarem utleniacza. To dość skomplikowana technologia, którą zwykle stosują duże agencje rządowe, a nie prywatne startupy. Jednak droga do Szkocji nie była bezchmurna. W 2024 roku podczas testów na tym samym SaxaVord podobny stopień został całkowicie zniszczony przez ogień. Ten incydent zmusił firmę do przemyślenia architektury systemów bezpieczeństwa i poświęcenia dodatkowego czasu na modernizację, aby uniknąć powtórzenia scenariusza już podczas rzeczywistego startu.
Konkurencja o europejskie niebo
RFA nie jest jedynym graczem na tym polu. O prawo do zostania pierwszym prywatnym europejskim tanim przewoźnikiem dla małych satelitów rywalizują również Isar Aerospace, hiszpańska PLD Space i francuska MaiaSpace. Wszystkie one do pewnego stopnia otrzymują wsparcie w ramach programu Boost! od Europejskiej Agencji Kosmicznej. Dla Europy sukces RFA ONE jest krytycznie ważny: po wycofaniu z eksploatacji rakiety Ariane 5 i opóźnieniach z Ariane 6 kontynent znalazł się w sytuacji, gdy własne satelity trzeba wysyłać w kosmos na rakietach SpaceX.
Na placu SaxaVord teraz rozpoczyna się etap pełnej integracji rakiety. Inżynierowie czekają na testy ogniowe już złożonej konstrukcji bezpośrednio na stanowisku startowym. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, letni start stanie się początkiem nowej ery komercyjnego kosmosu dla Starego Świata, gdzie zamiast patetycznych wystąpień będą działać ścisłe obliczenia i niemiecka inżynieria.
Podczas gdy prywatne firmy szturmują orbitę małymi nośnikami, duzi gracze szukają sposobów na ratowanie wielkoskalowych programów rządowych, na przykład, gdy stopień Centaur 5 ratuje misje Artemis w trudnych warunkach zmiany kontrahentów NASA.