Kamera, która drukuje wideo: Fujifilm połączyła Instax, Super 8 i kody QR
Fujifilm rozpoczęła rok 2026 od urządzenia, które trudno zaklasyfikować do znanej kategorii. Instax Mini Evo Cinema — to hybryda aparatu cyfrowego, drukowania natychmiastowego i nagrywania wideo, zaprojektowana w stylu klasycznej kamery Super 8. Wygląda dziwnie, działa nietypowo i wyraźnie nie jest przeznaczone dla wszystkich.
Co wiadomo
Główna różnica między Mini Evo Cinema a innymi Instax — wsparcie dla wideo. Kamera potrafi nagrywać krótkie pionowe filmy (do 15 sekund), a następnie „powiązać” je z wydrukowanym kadrem. Na zdjęciu pojawia się kod QR: wystarczy zeskanować go smartfonem, żeby otworzyć powiązany wideoklip. W ten sposób papierowa fotografia staje się punktem wejścia do cyfrowej treści — rzadkie podejście dla kamer instant.
Filmy i zdjęcia można edytować przez aplikację mobilną: przycinać klipy, dodawać proste wstawki i zakończenia filmowe. Fujifilm jeszcze nie ujawnia rozdzielczości wideo ani charakterystyki sensora — to podkreśla, że nacisk położono na pomysł i doświadczenie, a nie techniczne rekordy.
„Epoki” zamiast filtrów
Inną zauważalną cechą jest fizyczny dysk Eras z oznaczeniami od 1930 do 2020 roku. Przełącza style obrazu, inspirowane różnymi dziesięcioleciami. Wśród najczęściej omawianych stylów są „lata 60.” z wizualnymi odniesieniami do Super 8 i „lata 80.” z efektem kolorowego negatywu 35 mm. Obudowa kamery również nie jest przypadkowa: pionowy uchwyt nawiązuje do FUJICA Single-8 z połowy lat 60.
Dla kogo to wszystko
Mini Evo Cinema potrafi również działać jako przenośna drukarka do smartfona przez Wi-Fi i Bluetooth, co czyni ją bardziej wszechstronną niż zwykłe Instax. Fujifilm nie ukrywa: urządzenie skierowane jest do osób, dla których ważniejszy jest proces i format niż „czysty” wynik.
Kamera została już zapowiedziana w Japonii, wprowadzenie do sprzedaży jest planowane na 30 stycznia. Cena i plany dla innych rynków jeszcze nie zostały ogłoszone.
Źródło: Fujifilm